sadeczanie

Klubowy szczyt w Sokole

7 lipca 2012

Około 150 osób z różnych zakątków kraju wzięło udział w dorocznym spotkaniu Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej w sobotę 7 lipca w MCK „SOKÓŁ" w Nowym Sączu. Podczas posiedzenia komitetu założycielskiego wybrano władze klubu na nową kadencję 2012-2016, oto ich skład: przewodniczący: Józef Oleksy, wiceprzewodniczący: Ryszard Nowak i Jan Golonka, sekretarz: Jerzy Leśniak; członkowie zarządu: Kazimierz Pazgan, Bolesław Faron, Józef Kantor, Wiesław Basta, Stanisław Kaim; komisja rewizyjna: Andrzej Danek, Wiesław Leśniak, Mariola Pękala. Samo spotkanie - poprzedzone wykonaniem „Hejnału sądeckiego" przez sygnalistów z Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej - poprowadzili redaktorzy Leszek Mazan i Mieczysław Czuma. W roli gospodarzy wystąpili liderzy klubu - „trzech tenorów": dr Józef Oleksy, prezydent Ryszard Nowak i starosta Jan Golonka. Na sali im. Romana Sichrawy zgromadzili się parlamentarzyści, burmistrzowie i wójtowie miast i gmin Sądecczyzny, szefowie instytucji i organizacji sądeckich, ale przede wszystkim sądeczanie przybyli z kraju do rodzinnego miasta, m.in. profesorowie wyższych uczelni, luminarze nauki i kultury. Każdy z gości otrzymywał w prezencie „bilet wstępu", czyli okolicznościową monetę ze św. Małgorzatą, wybitą staraniem klubu przez Mennicę Polską.

Z Krakowa przyjechał prof. Jerzy Ombach (UJ), jeden z najwybitniejszych matematyków polskich, absolwent I LO im. Jana Długosza (matura, 1968). Profesor Ombach jest w prostej linii potomkiem austriackiego generała, adiutanta cesarza Franciszka Józefa! Matka profesora, Irena, z domu Schirnbőck, była córką Leopolda, a wnuczką generała Edwarda von Reuthstettena Schirnbőcka (1845-1928), rodem z Dolnej Austrii. Edward z Nowym Sączem związał się poprzez wieloletnią (od 1866 do 1893) służbę w 20 pułku piechoty. Był przez pewien czas adiutantem cesarza Franciszka Józefa. Po przejściu w stan spoczynku osiadł w Nowym Sączu na stałe. Pochowany został na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu. Na spotkaniu byli też m.in.: Marta Maria Mizianty, prawnuczka Władysława Barbackiego - nowosądeckiego burmistrza wszech czasów, prof. Andrzej Mączyński z UJ, do niedawna wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, syn dr Tadeusza Mączyńskiego, założyciela przed wojną „Rocznika Sądeckiego", który 6 lipca obchodził jubileusz 40 edycji.

Grupie sądeczan warszawskich przewodzili rektor Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej, prof. Adam Frączek, rodem z Podegrodzia i prof. Adam Noga, do niedawna prorektor SGH. Z dalekiego Taszkientu przyleciał szef firmy Budmex, Paweł Cieślicki, rodak z Barcic Górnych, jeden z najpoważniejszych inwestorów w Azji centralnej, budujący gmachy rządowe i luksusowe hotele, ale przede wszystkim firma p. Pawła odnawia w Uzbekistanie i Kazachstanie polskie cmentarze wojskowe - żołnierzy generała Andersa. Jest tych obiektów kilkanaście, plus dwa kompleksy pomników, które postawiono na szlaku polskich żołnierzy w Iranie.

Tuż przed kolejną wyprawa polarną zdążyła odwiedzić rodzinne miasto prof. Maria Olech, uhonorowana przed rokiem przez Klub tytułem Ambasadora Ziemi Sądeckiej.

W klubowym expose Józef Oleksy zwrócił się przede wszystkim do prezydenta Krakowa, prof. Jacka Majchrowskiego z licznymi przykładami zasług, jakie Sącz i sądeczanie ponieśli i nadal ponoszą w budowaniu pomyślności Krakowa. Niejako w rewanżu prezydent Krakowa również wymienił zdarzenia i ludzi, którzy potwierdzali przez stulecia ścisły i owocny związek obu królewskich miast.

Była mowa m.in. o zasilaniu Krakowa kadrami sądeckimi. Oto 10-krotnym rektorem Akademii Krakowskiej był Jan z Dąbrówki, wybitny uczony, współzałożyciel Collegium Maius i Bursy Jagiellońskiej, współpracownik Kazimierza Jagiellończyka. Sądeczanin, który wcześniej był pierwszym dziekanem kolegiaty św. Małgorzaty w N. Sączu. Za przykładem Jana z Dąbrówki poszli współcześni nam sądeczanie obejmując posady rektorskie w Krakowie: prof. Tadeusz Popiela - Akademia Medyczna, prof. Bolesław Faron - Wyższa Szkoła Pedagogiczna, prof. Zbigniew Ślipek - Akademia Rolnicza, prof. Józef Gawlik - Politechnika Krakowska, prof. Jan Szopa (wcześniej dyrektor I LO im. J. Długosza w N. Sączu) i prof. Marian Bukowiec (maturzysta szkoły rolniczej w Marcinkowicach) - rektorzy AWF, prof. Stanisław Rodziński - rektor Akademii Sztuk Pięknych.

Nowy Sącz dał Krakowowi co najmniej trzech prezydentów. Prezydentami Krakowa byli: Julian Dunajewski, także rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, minister skarbu cesarstwa Austro-Węgier i prof. Józef Dietl, mający duże zasługi dla krynickich zdrojów. Obaj zdawali maturę w Nowym Sączu.

Rodowitym sądeczaninem i absolwentem miejscowego Gimnazjum Chrobrego był Henryk Dobrowolski, w latach 1947-50 prezydent Krakowa (za jego rządów wznowiono „Dni Krakowa", zorganizowano wielką wystawę historyczną z okazji 100-lecia Wiosny Ludów i odremontowano Barbakan), następnie długoletni dyrektor Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Krakowie. Inny sądecki maturzysta Albin Dunajewski został metropolitą krakowskim i kardynałem, poprzednikiem Karola Wojtyły sprzed ponad stu lat. Z dziedziny kultury: katedrę wawelską zdobią XV-wieczne dzieła malarskie Jakuba z Sącza, głównego przedstawiciela tzw. szkoły sądecko-krakowskiej. Kolejny przykład sądeckiego wkładu dla Krakowa: Bartłomiej z Sącza, snycerz, stolarz-artysta, który wykonał pod koniec XV w. stalle dla Katedry Wawelskiej. Drukarz z Nowego Sącza Jan Sandecki-Malecki był w Krakowie na początku XVI w. szermierzem drukowanej mowy polskiej. Współcześnie trudno sobie wyobrazić Piwnicę pod Baranami bez sądeczan - Oli Maurer i Leszka Wojtowicza, świat sztuki - bez Jerzego Beresia.

Jeżeli dodamy do tego dziennikarzy, którzy od lat są promotorami Krakowa - na czele z synem ziemi sądeckiej Leszkiem Mazanem, jeżeli dodamy licznych sądeckich futbolistów, którzy grali w Cracovii i Wiśle (sądeczanin Wilhelm Cepurski był uczestnikiem pierwszego udokumentowanego w historii piłkarskiego meczu krakowskiej Wisły z Cracovią w 1908 r.), to otrzymujemy długi rejestr zasług, jakie w ciągu wieków Nowy Sącz wnosił w wianie w potęgę Krakowa. Ma więc Kraków za co być wdzięczny i zobowiązany Nowemu Sączowi i Sądecczyźnie" - zauważył J. Oleksy.

- Zrozumiałem z wypowiedzi premiera, że te więzi są tak silne, że na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta zawnioskuję, żeby Nowy Sącz stał się dziewiętnastą dzielnicą Krakowa - zażartował Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa.

- Wy kochacie to miasto z obowiązku, jest wpisane w wasz życiorys - zwracał się do sądeczan prowadzący imprezę z Leszkiem Mazanem Mieczysław Czuma. - Ja z wyboru. I kiedy zasypiam, kiedy słyszę, jak anioły latają nad Tabaszową, mam taką modlitwę: Panie Boże, nie zabieraj mnie do nieba, zostaw mnie na zawsze na Sądecczyźnie w Tabaszowej.

*

Z wykładem „Idee dla Nowego Sącza. Doświadczenia i wiedza obecnych elit a szanse rozwoju miasta" wystąpił na spotkaniu dr Rafał Matyja z WSB-NLU. Zebrani - na wniosek Józefa Oleksego - przyjęli dwie rezolucje: pierwszą - przeciwko degradacji Nowego Sącza do trzeciorzędnej roli w projekcie Założeń Krajowej Polityki Miejskiej 2020; drugą - z poparciem dla organizacji wielkich imprez sportowych (europejskiej i światowej rangi) w Małopolsce, włącznie z powrotem od idei zimowych igrzysk olimpijskich na południu kraju (saneczkarstwo i hokej w Krynicy!).

Kulminacyjną częścią spotkania była promocja wydanej przez oficynę Goldruk Wojciecha Golachowskiego książki Jerzego Leśniaka „101 sądeczan", „przesłuchanie" autora i bohaterów książki, wręczenie honorowych egzemplarzy osobom, które przyczyniły się do jej edycji. Byli wśród nich m.in. monsieur Jacques Vernier (szef rady nadzorczej holenderskiej firmy Vive Textile Recycling), Zygmunt Berdychowski (prezes Instytutu Studiów Wschodnich), red. Sławomir Sikora, prof. Bogusław Kołcz i fotoreporter „Gazety Krakowskiej" Stanisław Śmierciak. Podziękowano też Ryszardowi Frycowi (Fritz Group) i prezesom Orlen Petro Tank - Andrzejowi Niedbalskiemu i Piotrowi Wiśniewskiemu.

Najstarszym żyjącym bohaterem książki jest współzałożycielka Klubu Ziemi Sądeckiej w latach pięćdziesiątych Danuta Szaflarska, która w wieku 97 lat wciąż gra w filmach i teatrze. Wciąż w znakomitej kondycji witalnej i pełna sił twórczych, w „Sokole" „nieobecna, usprawiedliwiona": zadzwoniła do autora książki zapowiadając przyjazd do rodzinnych Kosarzysk za kilkanaście dni. 

Wobec powyższego wyróżniono trójkę innych wybitnych sądeczan - olimpijczyka (Józefa Szymańskiego, lat 86), duchownego (ks. prałata Stanisława Czachora) i naukowca (prof. Bolesława Farona) - stanowili oni symboliczną reprezentacją sądeckiego Panteonu.

Książka (430 stron, oprawa albumowa) przybliża 101 postaci, które wpisały się w dawne i współczesne dzieje Nowego Sącza i Sądecczyzny.

"Jedne wydobyte dziś na światło z mroków historii, inne nieprzerwanie jaśniejące w sądeckiej galerii herosów i luminarzy. Jedne stojące na spiżowych cokołach, inne żyjące już tylko w pamięci nielicznych. Wszystkie jednak niczym reflektory oświetlające i wyostrzające nasze spojrzenie na ponadsiedmiowiekowe dzieje miasta i regionu, wszystkie są w mniejszym lub większym stopniu zakotwiczone w zbiorowej świadomości sądeczan i sympatyków „małej sądeckiej ojczyzny" - zauważył autor.

Poczet inaugurują święci - Świerad i Kinga „Pani Ziemi Sądeckiej", domykają - współcześni koryfeusze kultury i nauki, liderzy biznesu. Przybliżone przez autora persony współuczestniczyły lub współuczestniczą w tworzeniu tożsamości Królewskiego Grodu i okolic.

Sądeckimi znakami rozpoznawczymi są m.in.: burmistrz wszech czasów Władysław Barbacki, cadyk Dywre Halberstam, ojciec kolei Julian Dunajewski, diva operowa Ada Sari i geniusz spod Góry Parkowej Nikifor, pogromca artystycznych żywiołów Władysław Hasior i wybitna aktorka Zofia Rysiówna, założyciel „Krzemowej Dolinki" nad Dunajcem Roman Kluska i rodem z „Piekła" (dzielnicy Nowego Sącza) Józef Oleksy - premier i marszałek Sejmu III RP, twórcy lodowego imperium bracia Józef i Marian Koralowie i pierwszy żołnierz RP gen. Franciszek Gągor, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.

W poszczególnych biografiach (różnorodnie prezentowanych, od poszerzonej informacji, po eseje i felietony z elementami minireportażu) czytelnik otrzymuje kompendium wiedzy o ludziach kojarzonych z Nowym Sączem i Sądecczyzną: przywódcach i naukowcach, artystach i wojskowych, duchownych i działaczach publicznych, arystokratach, sportowcach i skromnych osobach drugiego planu. Przy okazji zaś bilans ich osiągnięć, nieco ciekawostek i anegdot. Obok postaci i treści oczekiwanych nie brakuje też zaskakujących niespodzianek. Bogato ilustrowane (ok. 1,5 tys. zdjęć, w tym sporo archiwalnych i publikowanych po raz pierwszy) wydawnictwo, które ukazało się z okazji 720-lecia Nowego Sącza z inicjatywy Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej, uzupełniają; „Lista 101 bis", poczet honorowych obywateli miasta od okresu autonomii galicyjskiej po XXI w. i użyteczny przy nawigacji czytelniczej indeks osobowy. Oryginalna oprawa graficzna i kompozycja dzieła jest autorstwa Sławomira Sikory.

Ta książka powinna się znaleźć w każdym sądeckim domu!

powrót

© Copyright by Klub Przyjaciół Ziemi SądeckiejProjekt i realizacja SZLIFF