sadeczanie

Galerie zdjęć: Zjazd 11 września 2010 Krynica

Ponad dwustu uczestników wzięło udział w spotkaniu Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej, które odbyło się w ostatnim dniu Forum Ekonomicznego w Krynicy, w Starym Domu Zdrojowym, 10 września 2010 r.

Zgodnie z pewną już tradycją spotkanie rozpoczęto od wręczenia stypendiów ufundowanych przez Klub dla najlepszych tegorocznych maturzystów z Sądecczyzny, którzy wybrali studia na UJ i AGH. Stypendia otrzymali: Tomasz Gargas z Wielogłów, Bartłomiej Szczepanik z Krużlowej Wyżnej, Joanna Jochymek z Rytra, Rozalia Knapik i Jerzy Michalik z Nowego Sącza.

W Sali Balowej nie brakło znakomitych gości z kraju i zagranicy, obecnych i byłych parlamentarzystów z sądeckim rodowodem, samorządowców różnych szczebli i opcji, profesorów wyższych uczelni (na czele z b. ministrem oświaty i rektorem Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie Bolesławem Faronem i Martą Mizianty, botanikiem, prawnuczką burmistrza Władysława Barbackiego), luminarzy kultury, szefów ważnych instytucji i liderów biznesu. W jednej ławie zgodnie zasiedli posłowie i senatorowie PiS i Platformy Obywatelskiej, ludzie lewicy i legendy „Solidarności”.

Nowym „nabytkiem” Klubu jest prof. Andrzej Miczyński, rocznik 1944, ze znanej patriotycznej rodziny sądeckiej, absolwent I LO im. Jana Długosza, profesor Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, specjalizujący się w ochronie powietrza atmosferycznego, autor ponad stu prac naukowych i opracowań studialnych dla gospodarki narodowej.

Prosto z polarnej wyprawy z Antarktyki przybyła prof. Maria Olech, a z Chicago założyciel oddziału Klubu w Ameryce, Jan Oleksy.

Kanwą klubowej debaty były przedstawione przez prezesa Józefa Oleksego europejskie (i światowe) kariery ludzi z sądeckim rodowodem. Nawiązując do imponując listy naukowców, duchownych, biznesmenów, dyplomatów, którzy znakomicie radzą sobie w zagranicznych uczelniach, instytucjach, ośrodkach badawczych i korporacjach, prezydent Ryszard Nowak zgłosił inicjatywę organizacji w Nowym Sączu Światowego Zlotu Sądeczan z okazji 720. rocznicy lokacji miasta, w 2012 r.

Ponadto podczas spotkania Krzysztof Wnęk przybliżył słuchaczom szczegóły rozpoczętego w sierpniu br. wielkiego przedsięwzięcia technologicznego: Miasteczka Multimedialnego. Burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń zarysował coraz bardziej realne perspektywy budowy lotniska pod Starym Sączem, które zostało wpisane do strategii Małopolski i zasilania wspólnotowego w na lata 2010-2020.

Krynickie spotkanie sądeczan uświetnił recital piosenek sądeckich (usłyszeliśmy m.in. „Wróć do Sącza” – nieformalny hymn sądecki oraz balladę „Beskidzie, Beskidzie zielony”) w wykonaniu Marioli Szczypty i Tomasza Wolaka.

Wszyscy chwalili biesiadę regionalną (smakołyki przygotowała firma Konspol i sądeckie gospodynie pod wodzą Katarzyny Sułkowskiej, sołtyski Wyskitnej w gminie Grybów).

Sądecka rodzina w Polsce i na świecie trzyma się krzepko i rośnie w siłę.

*

Minutą ciszy sądeczanie uczcili pamięć swego krajana, długoletniego i wiernego członka Klubu, ofiary tragedii smoleńskiej gen. Franciszka Gągora, który był nie tylko wizytówką  polskiej armii w najlepszym tego słowa znaczeniu, ale też wizytówką Sądecczyzny, podkreślającym na każdym kroku przywiązanie do swych rodzinnych stron.


*

Günter Verheugen:


I am (Ich bin) Sądeczanin!


Gościem honorowym krynickiego zlotu sądeczan był b. długoletni komisarz UE, Günter Verheugen, któremu podziękowano za duży wkład dla wprowadzenia Polski do Wspólnoty Europejskiej. Gospodarze sądeckiego szczytu – przewodniczący Klubu Józef Oleksy, prezydent Nowego Sącza Ryszard Nowak, starosta nowosądecki Jan Golonka, szef Forum Zygmunt Berdychowski – podkreślali wymierne i duże korzyści, jakie płyną z tytułu wdrożonych już i wdrażanych inwestycji finansowanych z funduszy europejskich w naszym regionie. Dość powiedzieć, że suma przedsięwzięć realizowanych tylko przez miasto Nowy Sącz z wykorzystaniem pieniędzy europejskich podatników liczona jest już na ponad 341 mln zł (włącznie z rozpoczętą we wrześniu br. wielką kanalizacją miasta i kilku ościennych gmin).

Günter Verheugen wyraźnie poruszony owacyjnym i gościnnym przyjęciem powiedział do mikrofonu:

– I am Sądeczanin! Ich bin Sądeczanin!

Po chwili nieco się poprawił: – Chciałbym kiedyś powiedzieć, że jestem Sądeczaninem. Postaram się na ten zaszczyt zasłużyć. Czuję się na waszej ziemi znakomicie. Nie mogliście wybrać lepszego miejsca na swój zjazd. Krynica i Sądecczyzna są wyjątkowym zakątkiem na ziemi, a odbywające się tutaj Forum pokazuje, jak długą i fascynującą drogę przeszła Polska. Cieszę się, że jesteście w Unii Europejskiej. Unia potrzebuje Polski.

*



Z notesu Józefa Oleksego


Światowe kariery sądeczan


Krynicki zlot Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej zmobilizował przewodniczącego Józefa Oleksego do sporządzenia swojego rodzaju rejestru światowych karier sądeczan i wyłowienia ludzi, którzy wywodząc się z naszego regionu z powodzeniem robią kariery zawodowe za granicą. Lista zaprezentowanych podczas spotkania w Sali Balowej Starego Domu Zdrojowego nazwisk zrobiła wrażenie. Mówca podzielił ją na kilka kategorii: ludzi nauki, biznesu, dyplomacji. Sięgnął też do sfer kościelnych.

Gwiazdą pierwszej wielkości w poczcie znanych na świecie sądeczan jest (obecna w Krynicy) prof. Maria Olech – sądeczanka, związana z Uniwersytetem Jagiellońskim, światowej sławy botanik–lichenolog i polarnik, odkrywczyni nieznanych do tej pory gatunków roślin. Polarne wyprawy dzieli na Antarktydę (biegun południowy) i Arktykę (biegun północny). W latach dziewięćdziesiątych kierowała Stacją im. Henryka Arctowskiego, najdalej na południe Ziemi wysuniętą polską placówką naukową – King George Island (gdzie ma swoją „osobistą” górę – Olech Hill) i przewodziła XVI Polskiej Wyprawie Antarktycznej Polskiej Akademii Naukowej. Jest pierwszą kobietą na świecie kierującą wyprawami polarnymi.

Pracę zawodową pomiędzy Genewą a Krakowem dzieli prof. Marek Jeżabek z AGH, mój absolwent I LO im. Jana Długosza, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, uczestniczący w programie badawczym przy Wielkim Zderzaczu Hadronów, największym na świecie akceleratorze cząstek w Europejskim Ośrodku Badań Naukowych w Genewie, jednym z największych naukowych projektów naukowych ludzkości, liczony na kilkanaście miliardów (!) euro.

Nieobecny w Krynicy, ale usprawiedliwiony udziałem w kongresie medyków w Seulu był prof. Tadeusz Popiela – rodem z Nowego Sącza, z dzielnicy Bielowice, do niedawna prezes Europejskiego Towarzystwa Chirurgicznego (European Society of Surgery – ESS), a teraz prezydent Międzynarodowego Towarzystwa Raka Żołądka (International Gastric Cancer Association – IGCA), współpracujący z najbardziej renomowanymi placówkami medycznymi na świecie. W lutym br. Klub uhonorował Profesora tytułem Ambasadora Sądecczyzny.

Prof. Józef Myjak – rodem z Czerńca k. Łącka, należy do ścisłej czołówki światowych matematyków, związany z AGH, a także od ćwierćwiecza z University of L'Aquila w Włoszech, gdzie był m.in. prodziekanem Wydziału Inżynierii i dyrektorem Departamentu Matematyki (1993–2005). Przeżył tam w 2009 tragiczne trzęsienie ziemi. Współpracuje ponadto z uniwersytetami w Rzymie, Wiedniu, Hangzhou (Chiny) i Hajfie.

Prof. Adam Noga – kolejny sądeczanin (z Nowej Kolonii, za ZNTK), młodszy brat Mariana (b. rektora wrocławskiej Akademii Ekonomicznej i członka Rady Polityki Pieniężnej, senatora RP), b. prorektor Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, obecnie dyrektor Instytutu Finansów w Wyższej Szkole Ubezpieczeń i Bankowości im. Leona Koźmińskiego w Warszawie, jest wziętym wykładowcą uniwersytetów kanadyjskich, francuskich i belgijskich. Uznawany jest za twórcę nowoczesnej teorii konkurencji.

Prof. Janusz Rachoń – też sądeczanin, bratanek słynnego dyrygenta, chemik, b. rektor Politechniki Gdańskiej, obecnie senator RP. Pracował m.in. na Uniwersytecie w Getyndze i Florida State University. Prof. Marek Stanuszek ze znanej sądeckiej rodziny stomatologów, dziekan Wydziału Fizyki, Matematyki i Informatyki Stosowanej Politechniki Krakowskiej, od wielu lat współpracuje z Uniwersytetem w Calgary. Długoletni radca handlowy Ambasady RP w Kolonii w Niemczech i następnie ambasador tytularny RP w Berlinie prof. Józef Olszyński po powrocie do kraju pracuje w Instytucie Gospodarki Światowej stołecznej Szkoły Głównej Handlowej.

Na koncertach i festiwalach na rożnych kontynentach wykonywane są utwory muzyki organowej skomponowane przez prof. Stanisława Morytę, jednego z najwybitniejszych kompozytorów polskich, obecnego rektora Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie, syna znanego muzyka z Łącka – Tadeusza, organisty, założyciela działającej do dziś orkiestry dętej.



Za Wielką Wodą

Władysław Lizoń jest prezesem Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Urodzony w  1954 roku w Nowym Sączu, studiował w AGH, pracował w kopalniach, a po wyemigrowaniu za Wielką Wodę rzucił się w wir działalności publicznej. Teraz koordynuje działalność ok. 300 (!) polonijnych organizacji, parafii, towarzystw religijnych, kombatanckich i zawodowych.

Jan Oleksy – rodowity sądeczanin, bardzo poważny biznesmen w Illinois, człowiek bywały na salonach Chicago, kilka lat temu kupił i przywrócił do dawnej świetności wspaniały pałac w Paszkówce k. Krakowa.

Weźmy rodzinę Natanków z ulicy Lwowskiej w Nowym Sączu, braci Gerarda, Tadeusza i Wiesława. W Kanadzie działają w branży budowlano–projektowej, a jeden z nich prowadzi klinikę weterynaryjną. Natankowie zasłynęli kilka lat temu przepłynięciem Przejścia Północno-Zachodniego z Atlantyku na Pacyfiku, uznawanego za najtrudniejszy szlak morski na świecie, a jacht „Nekton” wybudowali w ojcowskim garażu w Nowym Sączu.

Nadal w centrali ONZ w Nowym Jorku pracuje Eugeniusz Wyzner, (absolwent II Liceum im. Króla Bolesława Chrobrego w Nowym Sączu), jako wiceprzewodniczący Komisji Międzynarodowej Służby Cywilnej ONZ. Komisja ta tworzy zasady polityki kadrowej Narodów Zjednoczonych. Eugeniusz Wyzner w latach 80. i 90. – jako jedyny do tej pory Polak - był zastępcą sekretarza generalnego (Pereza de Cuellera) ONZ, najpierw do specjalnych poruczeń i konferencji, a potem ds. informacji publicznej.

Biznes bez granic

Światowymi karierami są produkty sądeckich „tygrysów”: okna dachowe z Fakro Ryszarda Florka (blisko 20 proc. rynku światowego, co 5 okno dachowe na świecie powstaje w Nowym Sączu!); wędliny z Konspolu Kazimierza Pazgana szturmują egzotyczne rynki, od Bliskiego po Daleki Wschód; drzwi garażowe i ogrodzenia z firmy Andrzeja Wiśniowskiego też są obecne na wszystkich kontynentach, nawet w ekstremalnych warunkach na Spitsbergenie.

Rozpoznawalną marką stała się Wyższa Szkoła Biznesu – National Louis University. Jej absolwenci zajmują eksponowane stanowiska w międzynarodowych korporacjach. Wszechstronne wykształcenie poparte amerykańskim dyplomem pozwoliło wielu absolwentom na podjęcie pracy na całym świecie: od Australii poprzez Brazylię i wielkie metropolie Stanów Zjednoczonych i Europy aż po Moskwę i Szanghaj. Niektórzy zajmują eksponowane stanowiska w najbardziej prestiżowych instytucjach doradczych, finansowych, branży IT, firmach globalnych: m.in. PriceWaterhouseCoopers i Morgan Stanley (Nowy Jork), Comarch Global (Miami), Siemens (Australia) czy Goodyear (Bruksela), a także w Ernst and Young, Microsoft, Helwett-Packard, Orlen, Nestle, British American Tobacco, L’Oreal, Philip Morris.

Z WSB z Nowego Sącza do Stanford University w Kalifornii trafił Krzysztof Bocian. Inny wychowanek rektora Krzysztof Pawłowskiego – Przemysław Berendt znalazł zatrudnienie w koncernie Procter&Gamble, Jego bezpośredni przełożony pracuje w Cincinnati, a szef działu w Toronto. Natomiast Jacek Powałka wraz ze swoim kolegą ze studiów Robertem Kołodziejczykiem kierował jako trzydziestolatek znaną agencją marketingową Great Open House, a ostatnio odpowiada za strategię rozwoju Telekomunikacji Polskiej.

Przez blisko 20 lat działalności WSB dochowała się 9,5 tys. absolwentów. Setki pracuje w globalnych firmach międzynarodowych, a 25 proc. posiada do użytku samochody służbowe.

Kariery kościelne

Sądecczyzna od wieków była zagłębiem świetnie się rozwijających powołań kapłańskich. Wiernym sympatykiem Klubu jest ks. prałat Jan Główczyk – rodem z Grybowa, dyrektor watykańskiego Ośrodka Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II. Szeroko otwiera przed sądeczanami swe paryskie drzwi ks. infułat Stanisław Jeż – pochodzący z Nowego Sącza, z dzielnicy Wólki, od wielu lat dyrektor Polskiej Misji Katolickiej w Paryżu, strażnik reduty polskości nad Sekwaną zapoczątkowanej przez Mickiewicza, Chopina i Norwida.

Wysokie urzędy w Kościele powszechnym sprawują sądeczanie – biskupi. Ks. bp Janusz Kaleta (z Janczowej w parafii Siedlce w gminie Korzenna), administrator apostolski w Atyrau w Kazachstanie, w 2006 r. odbierając sakrę biskupią z rąk papieża Benedykta XVI był najmłodszym biskupem w Kościele Rzymskokatolickim., mając niewiele powyżej 40 lat. Teraz zarządza administracją kościelną na terenie dwukrotnie większym od Polski. Kolejny duchowny, ks. bp Jan Słaby, redemptorysta, rodem z Żeleźnikowej od ponad roku jest ordynariuszem w Kordylierze Patagońskiej w Argentynie.

Nasi w Europarlamencie

Sądecczyzna ma też swoich posłów w Parlamencie Europejskim (kryniczanina Zbigniewa Ziobrę, sądeczanina z osiedla Przydworcowego Marka Gróbarczyka, inżyniera-marynarza, epizodycznego ministra gospodarki morskiej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, oraz byłego piłkarza „Kolejarza” Stróże Tomasza Porębę, historyka-politologa, syna znanego działacza piłkarskiego Antoniego Poręby). Wszyscy spod znaku PiS.

Ale nie są oni członkami Klubu Przyjaciół Ziemi Sądeckiej i jakoś o ich dokonaniach w Brukseli i Strasburgu nic specjalnego nie słychać.

powrót

© Copyright by Klub Przyjaciół Ziemi SądeckiejProjekt i realizacja SZLIFF